
Nostalgia po nowemu

W przeszłości były stogi siana. Obecnie są rzadkie i odnoszę wrażenie, że są układane na polach tylko po to, żeby krajobraz wyglądał bardziej historycznie. Zamiast stogów są bele. Choć robione maszynowo, są dla mnie jedynym wytworzonym przez człowieka elementem, który nie psuje krajobrazu. W przypadku tego zdjęcia postanowiłem celowo rozmyć obraz, co miało go trochę odrealnić.
Zdjęcia wysokiej jakości https://500px.com/p/witoldwerner, mój IG https://www.instagram.com/witoldwerner/
Z nosem w trawie

To nie jest tak, że stronię od kwiatów i traw, ale faktycznie rzadko kładę się na ziemi i ta tematyka nie jest dla mnie typowa. Tym niemniej kilka razy sam się zdziwiłem, jak miłych doznań dostarcza roślinność. Wystarczy dogadać się z motywem głównym i rozmyć resztę odpowiednimi ustawieniami ostrości i przysłony. Zdjęcie powstało nad Biebrzą i było jednym z nielicznych, które mi podczas tego pleneru wyszły.
Zdjęcia wysokiej jakości https://500px.com/p/witoldwerner, mój IG https://www.instagram.com/witoldwerner/
Wschód księżyca

Wschód księżyca ogólnie nie zdarza się często. Najczęściej widzimy coś, co zaczyna wyróżniać się na tle ciemniejącego nieba dość wysoko nad horyzontem. Typowy księżyc na niebie jest niebieskawy i wydaje się mały. To, że wisząc nad horyzontem wydaje się większy, jest wyłącznie złudzeniem. Ale jego czerwony, „marsjański” kolor to już autentyk. 1 maja 2026 wyszedł dobrze na zdjęciach, ponieważ nie było jeszcze całkiem ciemno. Widok był nieziemski.
Zdjęcia wysokiej jakości https://500px.com/p/witoldwerner, mój IG https://www.instagram.com/witoldwerner/
Łatwe i trudne

Jeszcze raz pozwolę sobie wrócić do ostatniej zimy (dziś za oknem +18 stopni). Z jednej strony zdjęcie tego byka było łatwe, podszedł blisko czatowni, ponieważ było tam jedzenie (nie ja je wyłożyłem). Przechadzał się spokojnie, czasem w kadrze pojawiały się też krążące tam żubry. Powoli robiło się ciemno. Zdecydowałem się na zdjęcie oddające naturalne warunki świetlne – czyli bez rozjaśniania. Pół godziny później zapadł zmrok. Wyczytałem, że wzrok jeleni pozwala im dość dobrze orientować się w ciemnościach.
Jelenie w tym roku – odnoszę takie wrażenie – pojawiają się dość często, choć niekoniecznie blisko.
Zdjęcia wysokiej jakości https://500px.com/p/witoldwerner, mój IG https://www.instagram.com/witoldwerner/
Nad Bugiem

Bug to rzeka wyjątkowa. Duża i dość naturalna. Mglisty poranek potrafi dostarczyć zapierających dech wrażeń, szczególnie gdy mgła była delikatnie rozświetlona błękitem czystego nieba i ciepłym blaskiem podnoszącego się Słońca. Wszystko to o znośnej porze – na początku kwietnia takie warunki panują ok. 5.30 rano. Oczywiście mgła nie jest gwarantowana.
Zdjęcia wysokiej jakości https://500px.com/p/witoldwerner, mój IG https://www.instagram.com/witoldwerner/
Wracam do zimy jeszcze raz

Podobno ziąb, a być może nawet śnieg z deszczem, wrócić może w najbliższych dniach. Ja jednak raczej zastanawiam się, czy jeszcze zobaczę prawdziwą zimę. Taką z dużym śniegiem, a potem roztopami. Tę zjawiskową stodołę pośród śniego-wodo-lodu wypatrzyłem ledwo kilka tygodni temu. Dobrze wpisuje się w powoli dojrzewający w mojej kolekcji cykl Ponurego Mazowsza – krainy bez spektakularnych elementów krajobrazowych, która ciekawa nie jest, choć bywa. Zaledwie kilka dni później ten widok stał się pospolity, choć nie wykluczam kolejnych powrotów na tle ciemnego, pochmurnego nieba.
Zdjęcia wysokiej jakości https://500px.com/p/witoldwerner, mój IG https://www.instagram.com/witoldwerner/
Jeszcze niedawno było zimno

Lodowate poranki, jakich jeszcze niedawno doświadczaliśmy, dają możliwość o obcowania z niepowtarzalną kolorystyką. Lekki niebieski zafarb to szron i tylko różowe niebo jest typowe, choć właśnie jego współgra z niebieskim tworzy specyficzny klimat. Powietrze jest albo krystalicznie czyste (bardziej niż w ciepłe dni) albo wypełnione jednorodną mgiełką – jak na powyższym zdjęciu, dzięki czemu kadr jest podzielony na wyraźny pierwszy plan, lekko zamglony środek i nienarzucające się tło.
Zdjęcia wysokiej jakości https://500px.com/p/witoldwerner, mój IG https://www.instagram.com/witoldwerner/
Żubry tej zimy i kilka refleksji

Ludzie spierają się. Ingerować w drzewostany czy nie. Dokarmiać zwierzęta czy nie. Ja sam jestem 2 razy na ‘nie’ (poza dokarmianiem ptaków). To długi temat.
Zajmuję się fotografią – czyli też obserwacją – przyrodniczą od 7 lat. Mam takie złudne wrażenie, że drzewa nie są w niebezpieczeństwie. W końcu są wszędzie, łatwo je znaleźć, zrobić im zdjęcie. To zwierzęta są w niebezpieczeństwie, to je trudniej podejść, dostrzec, sfotografować.
Takie pojmowanie przyrody to oczywiście nieporozumienie. Bo drzewa i roślinożerne ssaki to system naczyń połączonych. Niby to oczywiste, a jakże łatwo zapominane. Bardziej przecież cieszymy się ze zdjęcia zwierzęcia niż drzewa. Tymczasem drzewa – zwłaszcza świerki – nie mają łatwo. W Polsce zrobiło się dla niektórych za sucho i za gorąco
Wciąż jednak drzewa nie mogą odbiec jak zwierzęta, więc to zwierzęta są bardziej szanowanym trofeum fotograficznym. No chyba że zdjęcia zostały zrobione z dobrze usytuowanej czatowni (żubry z bliska). Wówczas zrobienie efektownych ujęć jest łatwe. Co nie znaczy, że z nich nie cieszę. I z tego, że te zwierzęta żyją i mają się (jak dotąd) całkiem dobrze.
Ale oczywiście większą satysfakcję mam ze zdjęć takich jak żubry we mgle. Przechadzały się samotnie, z dala od ludzkich siedzib. Udało się podejść do nich dość blisko.
Zdjęcia wysokiej jakości https://500px.com/p/witoldwerner, mój IG https://www.instagram.com/witoldwerner/
Jest taka…

Łąka koło wsi w sercu Puszczy Białowieskiej. Na łące stoi nieinwazyjna wieża widokowa. Widok w sumie nie jest taki łatwy. Czasem przejdzie żubr albo na granicy lasu pojawi się sarna. Stoję tam z kimś, kto jest ważny. Raz widzimy to miejsce podobnie, raz inaczej. Jest zimno. Parę dni później do głowy przychodzi taki krótki wiersz:
Jemioły szał
Zachodzącemu Słońcu dał
Tło, pierwszy plan lub cień
By czerpał inspirację zeń.
I… tak się cieszę, że marzliśmy tam razem.