Jeszcze raz pozwolę sobie wrócić do ostatniej zimy (dziś za oknem +18 stopni). Z jednej strony zdjęcie tego byka było łatwe, podszedł blisko czatowni, ponieważ było tam jedzenie (nie ja je wyłożyłem). Przechadzał się spokojnie, czasem w kadrze pojawiały się też krążące tam żubry. Powoli robiło się ciemno. Zdecydowałem się na zdjęcie oddające naturalne warunki świetlne – czyli bez rozjaśniania. Pół godziny później zapadł zmrok. Wyczytałem, że wzrok jeleni pozwala im dość dobrze orientować się w ciemnościach.
Jelenie w tym roku – odnoszę takie wrażenie – pojawiają się dość często, choć niekoniecznie blisko.