Norweski stres

Pewnej bliskiej i z każdą godziną bliższej mi osobie (choć nie wiem, czy czyta tego bloga) opowiadałem nie tak dawno, że jazda samochodem przez Norwegię jest stresująca. Ona zdziwiła się trochę, stwierdzając, że przecież po Norwegii jeździ się bardzo spokojnie.
To prawda. Norwescy kierowcy jeżdżą ultra-bezpiecznie. A jednak przekroczenie granicy szwedzko-norweskiej to bardzo specyficzne doświadczenie. Łagodne, leśno-jeziorne krajobrazy są zastępowane poszarpanymi skałami. Spokojne kontynentalne niebo nagle zasnuwają ciężkie chmury. Zieleń staje się mniej zielona, robi się ciemniej. Zamiast jezior – gwałtowne strumienie. Po kilku godzinach, góra  po jednym dniu – oswajasz to surowe piękno. Pojawiają się widoki – jak ten sprzed półtora roku – za którymi będziesz tęsknić miesiącami, aż wreszcie pojedziesz tam znowu.
Zdjęcia wysokiej jakości https://500px.com/p/witoldwerner, mój IG https://www.instagram.com/witoldwerner/