Zasadniczo pod względem światła wieczory potrafią być równie atrakcyjne jak poranki. Powodem, dla którego warto wcześnie wstać, są oczywiście poranne mgły, zmieniające w krajobrazie w zasadzie wszystko. Potrafią uporządkować kompozycję, oczyścić tło z rozpraszających elementów.
Nie przepadam za wczesnym wstawaniem. Ale obietnica nagrody w postaci nieznanych o innych porach dnia widoków jest wystarczającą motywacją.
Po drugie polskie jeziora są równie piękne jak szwedzkie. Tyle że w Polsce coraz trudniej znaleźć jezioro, którego brzeg nie byłby zanieczyszczony budynkami, słupami, wiatami etc. To co też bardzo lubię w szwedzkich jeziorach to ich naturalnie urozmaicona linia brzegowa, głazy, cypelki, przesmyki – jest ich pełno.