Granica Pl-Ua

Oba zdjęcia zostały wykonane z samochodu, którym wiozłem pomoc humanitarną. Byłem szczęśliwy widząc, że takich osób jak ja było bardzo dużo. Wśród furgonetek transportujących żywność, karimaty i inne dobra tego dnia dominowały te na numerach niemieckich, choć oczywiście nie ma wątpliwości, że najwięcej pomocy pochodzi od Polaków. Tym niemniej odnotowuję, że mijałem też wyładowane pomocą …

Czekanie

Przy okazji publikacji kolejnego zdjęcia chciałbym podzielić się kulisami mojego hobby, szczególnie zaś jednym aspektem – poświęconym czasem. Przyznaję, sporo zamieszczonych zdjęć powstało przy okazji. Co to oznacza, wie w dzisiejszych czasach niemal każdy. Podczas innej czynności – najczęściej w drodze dokądś – wpada nam w oko coś wizualnie atrakcyjnego. Jeśli się postaramy z techniką, …

Mazurki

Jak na takie maleństwa mazurki wydają mi się stosunkowo mało płochliwe. Są bardzo aktywne ruchowo, ale, o ile nie wykonywałem nagłych ruchów, potrafiły spędzić w jednym miejscu kilka długich chwil. To zdjęcie powstało na Podlasiu, ale bardzo podobne zrobiłem w krzakach w pobliżu warszawskiego lotniska (o czym pisałem kilka miesięcy temu). Powrót do galerii http://www.witoldwerner.pl

Dziki brzeg Wisły

To był poranek jak marzenie, dobrze zapowiadał się w prognozie pogody. Od godzin przedświtowych chodziłem wzdłuż brzegu Wisły, jednak gdy zaczęło się rozjaśniać, trochę bałem się, że może być nudnawo – niebo było krystalicznie czyste. Ale wreszcie pojawiły się chmury, które klasycznej kombinacji woda+most dodały nieco spokojnego urozmaicenia. Powrót do galerii http://www.witoldwerner.pl

Nietypowa lokalizacja

Niespodzianka – to nie są Teremiski (najbardziej żubrowa łąka w Polsce) ani nawet Puszcza Białowieska. Tę rozleniwioną parę zobaczyłem tuż przed świtem na jednej z łąk w okolicach Zalewu Siemianówka. Warunki były bardzo niesprzyjające, było jeszcze przed świtem, zdjęcie jest robione ze statywu na dość długim czasie naświetlania i jest jednym z nielicznych, które są …

Koniec roku

Kończy się kolejny rok mojej działalności, choć dopiero pierwszy rok prowadzenia bloga (i drugi rok istnienia galerii w sieci). Policzyłem foldery – wybrałem się w tym roku w plener 31 razy. Zgrałem na komputer ok. 6 000 zdjęć, po selekcji takich wartych uwagi było ok. 300, a takich z których byłem naprawdę zadowolony – nie …

Zima, jezioro

Tego popołudnia, szukając pejzażu i starając się nie przegapić zwierząt przemierzyłem ok. 20 km. Było mroźne popołudnie, ale tak malownicze, że nawet ziąb nie skłaniał mnie do sięgnięcia po termos z herbatą. Wtedy trafiłem nad to jezioro. Wyrąbany przerębel świadczył o tym, że jeszcze niedawno świetnie bawili się tu zwolennicy morsowania. Na kilka minut chmury …

Kto rozróżni

O fotografii, Kilka miesięcy temu na jednym z portali przeczytałem artykuł, w którym zamieszczono wyniki ankiety dotyczącej najlepszych i najgorszych zawodów na świecie. Fotografia stała, o ile pamiętam, na szczycie listy zawodów najgorszych. Zarabianie na fotografii, zwłaszcza gdy ma się ambicje, jest trudne, eksploatacja adeptów – czasem po prostu nieprzyzwoita. Na forach fotograficznych nierzadko z …

Łabędzie – Narew

Teoretycznie każdy może je oglądać do woli w miejskich parkach – ludzie im nie przeszkadzają. Ale jednak podglądać je – zapewne w nieco bardziej dzikiej wersji – z odległości kilkudziesięciu metrów, gdy oprowadzają swoje młode po zakolach zamarzającej górnej Narwi to zupełnie odrębne doświadczenie, którym cieszyłem się przez kilkanaście minut. Powrót do galerii http://www.witoldwerner.pl