Żubry codzienne

Prawdę mówiąc dopiero teraz zorientowałem się, że jakiś czas temu miałem tu jubileusz zamieszczenia na blogu 100-go zdjęcia (co nie odpowiada liczbie wpisów, bo w kilku pojawiło się więcej niż jedno zdjęcie). Z tej nieoczywistej okazji zamieszczam kolejne zdjęcie żubrów. Wybrałem takie, które ładnie moim zdaniem ilustruje tezę biologów, że żubry to bardziej zwierzęta łąkowe …

Łyse drzewa

Trochę już zapomniałem, jak wyglądają drzewa z listowiem. To dlatego, że wiosna w tym sezonie zdaje się nie spieszyć. Ale gdy przyglądam się kolejnemu zdjęciu znad rozlanego bugu, zwłaszcza zrobionemu w takich okolicznościach (było jeszcze przed świtem), myślę sobie, że ażurowa tekstura pozbawionych jeszcze liści koron drzew jest bardzo interesująca. Kojarzy się ze stanem uśpienia …

Całkiem płaski krajobraz

Nawet płaski pejzaż okaże się niezwykły, o ile: obudzimy się odpowiednio wcześnie, woda zaleje nam część pola widzenia, a przede wszystkim – potraktujemy sprawę wystarczająco poważnie i trochę dopisze nam światło, które zamieni nudną, jednolitą szarość nieba w bardziej dramatyczne zachmurzenie. Miałem trochę szczęścia, aczkolwiek ustalmy, pomogłem mu wstając o 3.30. Zdjęcie powstało w trakcie …

Złota godzina

Dziś mam do pokazania Państwu coś, co jest bardzo przyjemne i łatwe w odbiorze, ale wcale nie takie łatwe w stworzeniu. Przede wszystkim rzeki nie zawsze mają ochotę się rozlać – ostatnie lata były dość suche. Tym razem jednak miałem szczęście zobaczyć Narewkę, która w Białowieży rozlała się naprawdę efektownie. Pozostało poszukać dzień wcześniej obiecującej …

Mgła czyści

Zdanie z tytułu to złota myśl jeśli chodzi o teorię fotografii. Bardzo prawdziwa, naprawdę. Dokładnie to samo miejsce w tzw. „normalnych” okolicznościach miałoby bardzo kłopotliwe tło – mało atrakcyjną linię lasu i kawałek łąki. A tak… mgła w gruncie rzeczy wykonała za mnie część pracy. Dodatkowo miałem jeszcze to szczęście, że mgła nie rozpłynęła się …

Ciepłe światło i samotna łania

Zamieszczam tu wspomnienie z ostatniego lata, bo marznąć ostatnio w Bieszczadach przypomniałem sobie upalny (nawet, jak tu, przed 6-ą rano) lipiec 2022. O ile pamiętam, komary nadmiernie nie dokuczały. Ta pani chyba mnie nie dostrzegła, natomiast z pewnością usłyszała pracę aparatu fotograficznego. Na zdjęciu wygląda, jakby intensywnie zasysała powietrze nosem, próbując węchem zweryfikować sytuację. Mój …

Odrobina miasta

Pejzaż miejski nie jest moim ulubionym gatunkiem, uczciwie przyznaję, że nie umiem jakoś nadzwyczajnie fotografować miasta. Lubię dobre zdjęcia metropolii. Zdarza mi się z absolutnym zauroczeniem przeglądać jeden z moich ulubionych albumów „A propos de Paris” Henri Cartier-Bressona. Jednak to właśnie Paryż był chyba moją najboleśniejszą porażką, nic mi tam nie chciało wyjść. Trochę lepiej …

Spotkanie – dość długo wyczekiwane

Nie jestem zbytnim szczęściarzem jeśli chodzi o napotykanie dzikich zwierząt i łoś jest tu niemal ucieleśnieniem mojego umiarkowanego szczęścia. Czyli: z dość daleka widziałem i fotografowałem je kilkukrotnie, tak bliskie spotkanie jak to powyżej przydarzyło mi się pierwszy raz w Biebrzańskim P. N. Było to spotkanie dla mnie dość intymne, nie dość że łosza pozwoliła …

Kalendarz 2023 – projekt

Wybrałem do tegorocznego kalendarza najlepsze zdjęcia z tych, które udało mi się w mijającym roku wykonać. Prace projektowe idą sprawnie i bez zawirowań, więc miło mi pokazać, jak będzie wyglądał mój autorski kalendarz z fotografiami polskiej przyrody. Jeśli ktoś chciałby złożyć zamówienie, proszę o kontakt przez formularz kontaktowy mojej strony Kalendarz. Pod tym adresem można …

Kalendarz 2023 – oto efekt selekcji

Do finalnego efektu jeszcze daleko, jednak miło mi wstępnie zapowiedzieć, które zdjęcia trafią do mojego autorskiego kalendarza na rok 2023. Przyznam, że wybór był dość trudny i przyjemny zarazem, ponieważ w mijającym roku miałem naprawdę dużo świetnych spotkań z naszą piękną przyrodą. Prace projektowe trwają, niebawem zaprezentuję, jak będzie wyglądać tegoroczna edycja kalendarza.