Podobno ziąb, a być może nawet śnieg z deszczem, wrócić może w najbliższych dniach. Ja jednak raczej zastanawiam się, czy jeszcze zobaczę prawdziwą zimę. Taką z dużym śniegiem, a potem roztopami. Tę zjawiskową stodołę pośród śniego-wodo-lodu wypatrzyłem ledwo kilka tygodni temu. Dobrze wpisuje się w powoli dojrzewający w mojej kolekcji cykl Ponurego Mazowsza – krainy bez spektakularnych elementów krajobrazowych, która ciekawa nie jest, choć bywa. Zaledwie kilka dni później ten widok stał się pospolity, choć nie wykluczam kolejnych powrotów na tle ciemnego, pochmurnego nieba.