Powyższe zdjęcie ma charakter archiwalny i pokazuje coś, co stopniowo przechodzi do historii. Onegdaj – jak to się ładnie kiedyś mówiło – Biebrza podczas wiosennych roztopów zawsze tworzyła rozlewiska. W 2023 roku rozlała się widowiskowo. W 2024 – to wtedy powstało to zdjęcie – jeszcze było co obserwować. W ubiegłym – 2025 – roku dostałem informację, że w zasadzie nie ma tam po co jechać, jeśli celem jest fotografowanie rozlewisk. Podobnie było w tym roku.
Susza hydrologiczna. Nad Biebrzą dobrze zauważalna. Jeszcze bardziej – dostrzegli to Państwo? – widać ją w lasach. Przecinające je rowy melioracyjne, dawniej pełne wody, od kilku lat są wyschnięte. W zasadzie należałoby je pozamykać, aby zablokować odpływ tych resztek wody, które zebrały się w tym roku po nieco bardziej śnieżnej zimie. Inne rowy melioracyjne również moim zdaniem przyspieszają proces znikania wody. Na razie, o ile wiem, nikt nie proponuje modyfikacji przepisów, które nakazują administratorom rowów utrzymywać ich drożność. Obawiam się, że stawiające tu i ówdzie tamy bobry nie rozwiążą problemu. A rozlane rzeki – Biebrzę, Narew albo Bug – będzie można oglądać tylko na starych zdjęciach.