Takie spotkanie oczywiście przyspieszyło mi bicie serca. Wiem, że wilk człowieka nie atakuje, no ale to jednak posiadacz silnej szczęki, a to w ogóle było moje raptem trzecie spotkanie z wilkiem, pierwsze z dość bliska i pierwsze, gdy na mnie spojrzał. No więc zdjęcie nie wyszło jak należy, bo nie pomyślałem o wyciągnięciu do maksimum …
Archiwum autora:wwerner
Aby do wiosny
Przyznam, że bardzo mi brakuje nadejścia bardziej sprzyjającej pogody, stąd rzut oka do archiwum, gdzie trafi się czasem jakieś przyjazne i ciepłe zdjęcie. Ten żuraw latał gdzieś nad podolsztyńskim lasem (chyba, a może to była mazowiecka łąka…), nie chce mi się sprawdzać, z którego archiwum go wyciągnąłem. Nie jest oczywiście tak, że zimą nie dzieje …
Ciepło-zimno
Gdy wyjeżdżasz w nocy w teren, uprzejmie prosisz nadprzyrodzone czynniki sprawcze o sprzyjające warunki świetlne. Czy istnieją jakieś narzędzia pozwalające przewidzieć, jak zachowa się niebo i chmury? O ile wiem, wiatr zwiększa szansę na ładne okoliczności. Tu się doprosiłem – mam w kadrze elementy ciepłe i zimne, rozświetlone i zacienione. Zdjęcie zrobiłem nad Bugiem i, …
Mroczno
Czasem trafia się taki poranek w lesie, kiedy nie wiem, co robić. Światło wydaje się mało spektakularne – wtedy mam skłonność do niedoświetlania zdjęć, przez co kilka znajomych osób orzekło, że lubię mroczne klimatów (to prawda). Tu prezentem od natury był niesamowity układ chmur. Mój IG https://www.instagram.com/witoldwerner/ Powrót do galerii http://www.witoldwerner.pl
Całkiem niezły 2023
W kończącym się roku 2023 miałem ogromną przyjemność zobaczyć i piękne widoki i sporo cudownych zwierząt. W terenie spędziłem 35 dni i każdy z nich był wspaniały, nawet jeśli nie zawsze wracałem z dobrymi fotografiami. Trudno mi opisać, jak genialnym doznaniem jest widzieć na własne oczy obrazy tworzone przez naturę (które czasem udaje się mniej …
Podejrzliwe spojrzenie
Ta pani oczywiście nie z patrzy podejrzliwie, tylko prawdopodobnie mruży oczy patrząc pod słońce. Zdjęcie pochodzi z pewnego spaceru jedną z dróg przecinających nadbiebrzańskie trzcinowiska. Niesamowite było to, co kilkaset metrów napotykałem jakieś zwierzę – a to łoszę, a to łanie, a to sarny. Wystarczyło iść i rozglądać się na boki. Fantastyczne doznanie, wziąwszy pod …
Czarna Hańcza
Mam teraz trochę martwy okres jeśli chodzi o udane zdjęcia (co nie znaczy, że nic się nie dzieje), z przyjemnością więc wracam do doświadczeń sprzed kilku miesięcy. Spędziłem wtedy kilka dni w Puszczy Augustowskiej korzystając z gościnności znajomych, którzy mają tam dom. Oczywiście byłem tam zbyt krótko, ledwie liznąłem uroków okolicy, zwierzęta (poza jednym wilkiem) …
Jesienią przypominam sobie stare sytuacje
To zdjęcie powstało podczas mało obiecującego (bo późno rozpoczętego) spaceru po podolsztyńskich lasach. Krzyk żurawia, jak wiadomo, słychać z dużej odległości, ten wydawał się niezbyt odległy, w dodatku miałem wrażenie, że słyszę dość dokładnie, skąd dobiegał. Po przejściu leśną dróżką kilkuset metrów, cały czas słysząc klangor, dotarłem do łączki. Tam właśnie przechadzał się ten żuraw, …
Nikt o niczym nie wie
…ale jednak ja wiem odrobinę więcej. Wiem, że są, one chyba nie wiedzą, że ja jestem. Wiem, że 100 metrów dalej jest ogrodzenie Parku Narodowego. Wiem, że mi nie wolno tam wchodzić, one nie wiedzą, że im wolno. Ściana lasu w tle wzmacnia tajemniczość. Za pół godziny mgła się podniesie, zaświeci Słońce i zrobi …
Oczywistość
Spotkanie sarny teoretycznie nie jest w Polsce niczym nadzwyczajnym, biega ich po lasach jakieś kilkaset tysięcy. A jednak każde takie spotkanie zapisuje się w mojej pamięci, m.in dlatego, że zanim zająłem się obserwacją przyrody, przez kilkadziesiąt lat nie widziałem ani jednej sarny. Poza tym są to przecudne zwierzęta, nie po raz pierwszy zadaję sobie pytanie …