To zdjęcie to naturalnie totalna ściema ze zmanipulowaną głębią ostrości. Okoliczności powstania oczywiście były przecudne, białowieskie mokradła w świetle popołudniowego słońca wyglądały niezwykle malowniczo, a ja pokonywałem kolejne kilometry, sięgając na zmianę po zoom szerokokątny i obiektyw mocno przybliżający. Powrót do galerii http://www.witoldwerner.pl
Archiwum autora:wwerner
Sarna
Zdjęcie, choć technicznie dalekie od ideału, powstało w bardzo przyjemnych okolicznościach. Najpierw, jeszcze po ciemku, przeszedłem kilka kilometrów, aby dotrzeć do upatrzonej polany, Dopiero szarzało, gdy usiadłem na moim przenośnym trójnożnym krzesełku. Przykryłem się siatką maskującą i czekałem. Nie musiałem czekać długo, po ok. godzinie zobaczyłem wystające zza krzaków uszy. Powoli wstałem, natychmiast zostałem dostrzeżony, …
Zima c.d.
Być może powinienem przewrotnie zamieścić to zdjęcie w lipcu, kiedy będą męczyć nas upały. Pejzaż jest co prawda zimowy, ale ma w sobie specyficzne ciepło, a dzięki brązowym liściom kojarzy się trochę z jesienią. Zdjęcie zostało wykonane w okolicach Olsztyna, w miejscu, gdzie pokrywa śniegu była niezwykle delikatna. Powrót do galerii http://www.witoldwerner.pl
Mazurek
Ten maluch znalazł się w moim polu widzenia w okolicy całkowicie nieprzyrodniczej, w zaroślach otaczających lotnisko Chopina w Warszawie. Zdawał się nie przejmować hałasem startujących samolotów, ogólnie sprawiał wrażenie bardzo spokojnego, dał się dość blisko podejść. Powrót do galerii http://www.witoldwerner.pl
Zima
Tej zimy udało się doświadczyć śniegu w okolicach, gdzie mieszkam – pierwszy raz od 3 lat. Wyczekiwałem momentu, gdy będzie słonecznie, bo liczyłem na ciekawe kontrasty w lesie. Po kilkugodzinnym wypadzie zacząłem przeglądać zdjęcia. To od razu mi się spodobało, jest w nim spokój i przestrzeń. Zamiana profilu na czarno-biały jeszcze bardziej uspokoiła klimat i …
Świt
Prawda znana każdemu, kto chce mieć ciekawe światło – najłatwiej o nie o poranku. Jest to na tyle powszechna wiedza, że porannych zdjęć jest naprawdę mnóstwo, przez co teoretycznie stają się pospolite. Ja jednak nadal je lubię. Lubię też rytuał porannego wyjścia. Zawsze jest to poświęcenie. Latem dlatego, że wstać trzeba naprawdę wcześnie, o 5-ej …
Trznadle
Marzłem w pewien weekend przez kilka godzin, snując się po polach otaczających jedną z białowieskich wsi. Pogoda była naprawdę podła, wiał silny wiatr. Ratowałem się gorącą herbatą z termosu. W takich sytuacjach czasem wydaje się, że wysiłek dźwigania aparatu fotograficznego to nadmierne i zbędne poświęcenie. Zdjęcie takie jak powyższe trochę to wynagradza. Powrót do galerii …
Żubry
To jedno z wielu zdjęć, które sprawiły, że z miejsca oddalałem się z poczuciem triumfu. Po okolicach Teremisek błąkałem się od 2 dni, z poczuciem zadowolenia, że las w kilku miejscach ukazał mi urodę późnej zimy – z zamarzniętymi rozlewiskami, surową szarością martwych świerków i nagich drzew liściastych. Do pełni zadowolenia brakowało tylko ładnego portretu …