To kolejny koziołek wśród napotkanych przeze mnie (północny kraniec Puszczy Białowieskiehj). Spotkanie było o tyle wyjątkowe, że trwało bardzo długo, przyglądaliśmy się sobie co najmniej 10 minut. Samiec sarny był oczywiście uważny i nie spuszczał ze mnie wzroku, ale zupełnie nie przejmował się moją obecnością – a zauważył mnie natychmiast, ponieważ szedłem leśną drogą, a …
Archiwum autora:wwerner
Marsjańsko nad Wisłą
Pozwalam sobie zamieścić jeszcze jedno zdjęcie zrobione kilka tygodni temu, kiedy kombinacja mgiełki i wczesnoporannego światła zadziałały jak naturalny filtr, zamalowując wszystko na pomarańczowo. Typowy podwarszawski pejzaż stracił na pół godziny cechy kolorystyczne typowe dla środowiska ziemskiego i gdyby nie roślinność, można by uznać, że zdjęcie zostało zrobione na Marsie. Powrót do galerii http://www.witoldwerner.pl
Ze ścieżki
To już drugi raz, kiedy z kolegą znalazłem się na pewnej ścieżce, skąd jest dobry widok na zwierzęta, za to one nie widzą ciebie. Nic, tylko na zmianę przyglądać im się przez lornetkę i robić im zdjęcia. Oczywiście to udaje się tylko wtedy, gdy wiatr wieje od ich strony, a pod nogą nie pęka ci …
Mewa
Są szybkie i robią wrażenie, jakby nigdy się nie męczyły. Ta obserwacja miała miejsce już dawno temu i trwała ok. 2 godzin, podczas których bezustannie coś się działo. Ptaki ganiały siebie nawzajem, wskakiwały do wody, wyrywały sobie jedzenie i bezustannie popisywały się prędkością lotu i niesamowitymi manewrami. Powrót do galerii http://www.witoldwerner.pl
Rozlewiska pod lodem
Las rozmiękcza umysł, jest źródłem spokoju. Im jestem starszy, tym bardziej ta banalna prawda do mnie dociera. Las w zasadzie nie jest spektakularny. Jego urok tkwi w pewnej monotonii (pozornej oczywiście, wystarczy dokładniej się przyjrzeć). Pewnie trudno to wyjaśnić komuś, kto ma takie widoki za oknem. Ja do lasu muszę dojechać, do Puszczy Białowieskiej (na …
Środek dnia w P. Kampinoskiej
Był ładny zimowy dzień. Po puszczy latało mnóstwo sójek, ale moje uganianie się za nimi niewiele dawało – uparcie uciekały i ani myślały dać się podejść. Również to zdjęcie zostało zrobione z dość dużej odległości Powrót do galerii http://www.witoldwerner.pl
Odcienie płynącego pomarańczu
Fotografia zrobiona w drodze na poranny plener leśny. Raz na jakiś czas (a tego poranka zrobiłem oczywiście więcej zdjęć, kolejne zaprezentuję w dalszych wpisach) trafia się taka genialna kombinacja porannej mgły i ostrego światła słonecznego skierowanego tuż znad horyzontu. W zasadzie nie ma wtedy znaczenia, co trafia w kadr – tu są to akurat nadrzeczne …
Bez popisywania się
Tak bywa… To w sumie bardzo typowa sytuacja, gdy żubr trochę się chowa. Typowa i naturalna. Do miejsca, w którym znajdował się ten samiec, zostałem doprowadzony przez gospodarza, u którego mieszkałem w Teremiskach, nawiasem mówiąc w doborowym towarzystwie znajomych. Ten żubr nie dał się jednak długo podziwiać. Zorientowawszy się, że jest nas kilkoro, po prostu …
W drodze
Zdjęcie to powstało przypadkiem. Byłem w drodze do lasu – jak to ostatnio bywa: Puszczy Kampinoskiej. Było mgliście i dość ciemno. Przejeżdżając przez mostek nad jakimś kanałem spojrzałem w bok i zobaczyłem ten widok. Nawiasem mówiąc – w drugą stronę był równie interesujący (kiedyś dodam drugie zdjęcie). Stanąłem na poboczu i wyszedłem z aparatem. Czysta …
Podejście
Tę sarnę dostrzegłem z bardzo daleka. Zrobiłem kilka zdjęć z odległości ok. 200 m. Niezbyt z nich zadowolony postanowiłem spróbować podejść bliżej. Skradałem się krawędzią lasu i łąki od strony drzew. Udało mi się nie nadepnąć na żadną gałąź. W pewnym momencie zatrzymałem się za cyplem zarośli. Wiedziałem że, jeśli sarna nadal tam jest, to …