Czapla show

Tym razem zamieszczam bogatszy materiał fotograficzny, ponieważ zdjęcia ułożyły się w pewną opowieść o czapli białej. Rzecz działa się na obrzeżach rezerwatu Stawinoga w sąsiedztwie starorzecza Narwi. Ptak pojawił się przede mną niespodziewanie (nie zauważyłem, skąd) i zaczął w miarę normalną działalność. Ja cały czas lekko starałem się do niego przybliżyć, on niespiesznie się oddalał. …

Minęliśmy się

Spotkanie jelenia, zwłaszcza takiego z konkretnym porożem, zawsze jest wielką przyjemnością. Ponieważ słyszy człowieka z dużej odległości, jest to wyłącznie jego decyzja, czy da się poobserwować czy też uniknie spotkania. Zdjęcie nie oddaje jego wielkości (tak jak w przypadku żubra). Jest muskularny, ale jednocześnie porusza się lekko. Tego samca spotkałem przypadkiem wracając z wieży strzelniczej …

Staromodnie

Choć kolorystyka wydaje się mocno czerwona, to zdjęcie powstało nad jedną z mazowieckich rzek wiosną. Długi spacer po okolicach, gdzie zdarzało mi się widywać sarny przekraczające rzekę. Tym razem również sarna przebiegła za moimi plecami, ale nie zdążyłem skierować na nią aparatu. Na szczęście nadrzeczne widoki też były miłe dla oka. Powrót do galerii http://www.witoldwerner.pl

Lato

Lato to słaby okres na tropienie zwierząt. Głównym powodem jest to, że liście zwyczajnie zasłaniają zwierzęta, więc trudniej je dostrzec. Na łąkach nie jest wiele lepiej, wysokie trawy całkowicie zasłaniają mniejsze zwierzęta (zające), niemal całkowicie sarny, a nawet jelenie czy żubry widoczne są tylko częściowo – co widać na zdjęciu powyżej. To oczywiście nie zniechęca, …

Ciche, Pojezierze Brodnickie

Snułem się po tej okolicy godzinami, był ponury grudzień 2020. Zwierzęta głównie słyszałem w krzakach, gdzieś mignął mi biały zad uciekającej sarny. Wracałem do samochodu, myśląc już głównie o ciepłej herbacie z termosu. W takich sytuacjach uwaga zaczyna się skupiać na elementach krajobrazu, próbie wyciągnięcia czegoś w niesprzyjających warunkach. Słońce na moment przebiło się przez …

Długie spotkanie

To kolejny koziołek wśród napotkanych przeze mnie (północny kraniec Puszczy Białowieskiehj). Spotkanie  było o tyle wyjątkowe, że trwało bardzo długo, przyglądaliśmy się sobie co najmniej 10 minut. Samiec sarny był oczywiście uważny i nie spuszczał ze mnie wzroku, ale zupełnie nie przejmował się moją obecnością – a zauważył mnie natychmiast, ponieważ szedłem leśną drogą, a …

Marsjańsko nad Wisłą

Pozwalam sobie zamieścić jeszcze jedno zdjęcie zrobione kilka tygodni temu, kiedy kombinacja mgiełki i wczesnoporannego światła zadziałały jak naturalny filtr, zamalowując wszystko na pomarańczowo. Typowy podwarszawski pejzaż stracił na pół godziny cechy kolorystyczne typowe dla środowiska ziemskiego i gdyby nie roślinność, można by uznać, że zdjęcie zostało zrobione na Marsie. Powrót do galerii http://www.witoldwerner.pl

Ze ścieżki

To już drugi raz, kiedy z kolegą znalazłem się na pewnej ścieżce, skąd jest dobry widok na zwierzęta, za to one nie widzą ciebie. Nic, tylko na zmianę przyglądać im się przez lornetkę i robić im zdjęcia. Oczywiście to udaje się tylko wtedy, gdy wiatr wieje od ich strony, a pod nogą nie pęka ci …

Mewa

Są szybkie i robią wrażenie, jakby nigdy się nie męczyły. Ta obserwacja miała miejsce już dawno temu i trwała ok. 2 godzin, podczas których bezustannie coś się działo. Ptaki ganiały siebie nawzajem, wskakiwały do wody, wyrywały sobie jedzenie i bezustannie popisywały się prędkością lotu i niesamowitymi manewrami. Powrót do galerii http://www.witoldwerner.pl

Rozlewiska pod lodem

Las rozmiękcza umysł, jest źródłem spokoju. Im jestem starszy, tym bardziej ta banalna prawda do mnie dociera. Las  w zasadzie nie jest spektakularny. Jego urok tkwi w pewnej monotonii (pozornej oczywiście, wystarczy dokładniej się przyjrzeć). Pewnie trudno to wyjaśnić komuś, kto ma takie widoki za oknem. Ja do lasu muszę dojechać, do Puszczy Białowieskiej (na …