To nie jest tak, że stronię od kwiatów i traw, ale faktycznie rzadko kładę się na ziemi i ta tematyka nie jest dla mnie typowa. Tym niemniej kilka razy sam się zdziwiłem, jak miłych doznań dostarcza roślinność. Wystarczy dogadać się z motywem głównym i rozmyć resztę odpowiednimi ustawieniami ostrości i przysłony. Zdjęcie powstało nad Biebrzą i było jednym z nielicznych, które mi podczas tego pleneru wyszły.