To jest bardzo dziwne zdjęcie. Od wielu dni sarny przechadzają się pomiędzy halami fabrycznymi na obrzeżach Garwolina (ok. 60 km od Warszawy). Ani zestrachane ani pół-oswojone. Dały się podejść dość blisko, ale w końcu jednak odbiegły. Chodzą po łąkach, które jeszcze kilka lat temu mogły śmiało traktować jak swoje. Wyskubują z gruntu oziminę. W tle – potężne obiekty, kilkaset metrów dalej – osiedle nowoczesnych bloków. Czy to one tu nie pasują? Czy raczej tło jest wysoce niestosowne?